Dwa ważne pisma do NRL

Opublikował wildent w : Diariusz, z izby - 28-02-2017

projekt apelu do Prezesa NRL i pismo ws EDM

Izby Lekarskie są instytucjami publicznymi i w swej pracy posługują się dokumentami. Dokumenty zaś znaczą to, co zostało w nich stwierdzone. Umocowanie  dokumentów generowanych przez komisje NRL stanowi Uchwała NRL określająca zadania i sposób procedowania komisji problemowych NRL.

Tymczasem -jak wszystko wskazuje- doszło do próby nadania nowego znaczenia tym dokumentom przez Prezesa NRL poprzez wydanie Zarządzenia ws zasad publikacji na stronach internetowych NIL

W tej sprawie – wniosek o uzupełnienie porządku obrad posiedzenia NRL w dniu 10 marca o punkt poświęcony rozpatrzeniu projektu Apelu NRL do Prezesa NRL o zmiany w zarządzeniu  

czytaj na portalu Autonomia-dent.pl

Sprawa druga:

Wiele osób dopytuje czy będzie przedłużenie terminu wejścia w życie obowiązku prowadzenia dokumentacji medycznej wyłącznie w wersji elektronicznej. Póki co , nic na to nie wskazuje- cały czas obowiązuje przepis na mocy którego 1 stycznia 2018r taki obowiązek powstanie.

Warto więc podsumować i wskazać te obszary, które wymagają wyjaśnienia. Może to sprowokuje władze publiczne do zastanowienia się nad najbardziej optymalnym terminem wdrożenia EDM. Jeśliby termin ten nie miał ulec zmianie, to wskazane w piśmie problemy muszą być wyjasnione.

Naczelna Rada Lekarska

Poznań 2017-02-28

Wysoka Rado,

1 stycznia 2018 roku , zgodnie z aktualnie obowiązującym przepisem powinien wejść w życie bezwzględny obowiązek prowadzenia dokumentacji medycznej wyłącznie w postaci elektronicznej.
Chciałbym zwrócić uwagę Rady, że wejście tego obowiązku nie jest dostatecznie przygotowane.
Wiemy już, że nie zostanie uruchomiony system  gromadzenia na poziomie centralnym danych o zdarzeniach medycznych.
Mamy jednak przynajmniej 3 problemy :

1/ zgodnie z rozporządzeniem MZ  w sprawie rodzajów, zakresu i wzorów dokumentacji medycznej oraz sposobu jej przetwarzania elementem dokumentacji  jest zgoda pacjenta na leczenie. Musiałaby więc być archiwizowana w postaci elektronicznej. Zakładając, że znikomy procent pacjentów posiada profil zaufany lub podpis elektroniczny, zgody takie będą musiały być pobierane w formie pisemnej i w takiej też archiwizowane (żaden grafolog w razie sporu nie wyda opinii na podstawie wydruku skanu) .
Mamy więc 2 wyjścia:

  • albo zgoda pacjenta przestanie być elementem dokumentacji medycznej (wcale przecież nie musi nim być) ,
  • albo (co byłoby bardziej praktyczne dla medycyny zabiegowej-ambulatoryjnej) powstaną regulacje prawne dopuszczające inne rodzaje poświadczenia podpisu pod oświadczeniem woli, jakim jest zgoda pacjenta.

O ile bowiem szpitale posiadają kadry zdolne obsłużyć proces  inwentaryzacji pisemnych  zgód , o tyle w małych podmiotach jest to poważnym utrudnieniem . Dostawcy oprogramowania mogą rozbudować programy o odpowiednie moduły ' ale musi być zachowana realna możliwość dokonania podpisu w wersji elektronicznej. Wiadomo, że np banki oferują swoim klientom zakładanie profili , mówi się o tym, że taką usługę mogą oferować szpitale. Niemniej w medycynie ambulatoryjnej jest to absolutnie nie do wykonania.

2/ wspomniane wyżej rozporządzenie ws dokumentacji medycznej stawia dokumentacji elektronicznej szereg wymogów.
I tak w §  80:

§  80. Dokumentacja może być prowadzona w postaci elektronicznej, pod warunkiem prowadzenia jej w systemie teleinformatycznym zapewniającym:

[…]

7) eksport całości danych w formacie określonym w przepisach wydanych na podstawie art. 13 ustawy z dnia 28 kwietnia 2011 r. o systemie informacji w ochronie zdrowia;

Pytanie do zespołu Prezydium NRL umocowanego do rozmów z CSIOZ : czy aby format "określony w przepisach wydanych na podstawie art. 13 " na pewno istnieje i jest pod względem technicznym jednoznacznie zdefiniowany ?
Jeśli nie, to jak prowadzący drobne podmioty  szukając programów do EDM  mają zweryfikować czy dostawca oferuje nam program istotnie spełniający wszystkie wymogi? Przepis ten jest ważny zapewne również z powodu archiwizacji EDM od likwidowanych podmiotów  .

3/ Wyjaśnienia moim zdaniem wymagają obowiązki względem wyników badań obrazowych wykonanych analogowo .
Pojawiają się komunikaty Funduszu o obowiązkowym stosowaniu przepisów ustawy o systemie informacji w ochronie zdrowia ' a dokładniej przepisu wykonawczego w postaci rozporządzenia ws wymagań dla systemu SIM (Dz.U.2013.463), który zakłada operowanie w SIM wynikami badań obrazowych w formacie DICOM.
W momencie wejścia w życie przepisu nakazującego prowadzenie wyłącznie EDM rozporządzenie MZ ws dokumentacji z listopada 2015r  nie przestanie być obowiązującym prawem, a wedle tego rozporządzenia

§  81. 1. W przypadku gdy do dokumentacji prowadzonej w postaci elektronicznej ma być dołączona dokumentacja utworzona w innej postaci, w tym zdjęcia radiologiczne lub dokumentacja utworzona w postaci papierowej, osoba upoważniona przez podmiot wykonuje odwzorowanie cyfrowe tej dokumentacji i umieszcza je w systemie informatycznym w sposób zapewniający czytelność, dostęp i spójność dokumentacji.

przechowywanie wyników badań obrazowych musi zapewnić czytelność.
Urządzenia do skanowania klisz rtg do plików w formacie DICOM to wyjątkowo wysoki, zaporowy wręcz koszt . Nie ma mowy o masowym i powszechnym stosowaniu tej formy konwersji zdjęć analogowych do akurat formatu DICOM. Warto aby NRL wyjaśniła z Ministerstwem status analogowych zdjęć rtg (być może i innych wyników badań otrzymywanych nie-cyfrowo) w warunkach de facto nie wprowadzenia ustawy o systemie informacji w życie . To szczególnie ważne w świetle kryteriów wyboru ofert, wśród których punktuje się wdrożenie EDM „zgodnie z obowiązującymi przepisami”. Ostrożność dyktuje wyjaśnienie tej sprawy właśnie w związku z obawą o jednostronne decyzje Funduszu o odrzuceniu oferty bądź unieważnienie umowy pod zarzutem  prowadzenia zadeklarowanej w ofercie EDM niezgodnie z przepisami.

Jest to więc pytanie o zakres praktycznego obowiązywania Rozporządzenia ws wymogów dla SIM w warunkach niefunkcjonowania  SIM.

   CSIOZ pracuje np nad systemem integrującym EDM w podległych sobie szpitalach (ok 50) , marszałkowie województw projektują takie same systemy dla swoich szpitali – to wszystko każe przypuszczać, że idea SIM nakreślona przez ustawodawcę nie zrealizuje się w najbliższej przyszłości. Zatem literalne trzymanie się przepisów wykonawczych dookreślających coś,  co nie funkcjonuje nie ma chyba sensu w przypadku gdy rodzić ma poważne koszty.

 

Andrzej Cisło

Członek NRL , przewodniczący Zespołu ds. EDM Wielkopolskiej Izby Lekarskiej