Warning: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable in /wildent/wp/wp-content/themes/yoo_downtown_wp/warp/systems/wordpress/helpers/system.php on line 61

Warning: session_start(): Cannot start session when headers already sent in /wildent/wp/wp-content/themes/yoo_downtown_wp/warp/systems/wordpress/helpers/config.php on line 48
Wielkopolska Izba-Stomatolodzy » Szkolna opieka stomatologiczna

Szkolna opieka stomatologiczna

Opublikował wildent w : Aktualności dla praktyk - 22-05-2017

Konferencja w MZ

Ministerstwo Zdrowia zorganizowało w dniu 22 maja spotkanie związane z pracami nad założeniami do ustawy o zdrowiu dzieci i młodziezy w wieku szkolnym. Prace nad sprawą opieki stomatologicznej wznowiono czy też zintensyfikowano dość nagle. Pojawiła sie też wypowiedź Ministra Zdorwia Konstantego Radziwiłła dotycząca dentobusów.

Wiceprezes ORL WIL otrzymał 17 maja zaproszenie na to spotkanie

Pismo ws spotkania w MZ

W związku z nimożnościa wzięcia udziału w spotkaniu , do Sekretarza Stanu w MZ  skierownane zostało pismo z uwagami wskazującymi na ważne aspekty całego zagadnienia .

WIELKOPOLSKA
IZBA LEKARSKA  

 

 

Wiceprezes Okręgowej Rady Lekarskiej

Andrzej Cisło

 

Poznań 2017-05-21

 

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia

Pani Minister

Józefa Szczurek-Żelazko

Szanowna Pani Minister,

 

Uprzejmie dziękuję za zaproszenie na konferencję poświęconą opiece stomatologicznej nad dziećmi, jaka ma się odbyć 22 maja w Ministerstwie Zdrowia. Niestety napięte obowiązki w pracy nie pozwalają mi na wyjazd do Warszawy.

Niemniej pozwalam sobie skreślić garść uwag na ten frapujący wszystkich nas temat.

Chciałabym się odnieść do wykonalności   programu „powrotu gabinetów stomatologicznych do szkół”

W Samorządzie Lekarskim dominuje pogląd, że tam gdzie gabinety funkcjonują należy zrobić wszystko, aby ich nie utracić. Niemniej zakładanie nowych gabinetów na skalę masową nie wydaje się możliwe. Pominę wyliczenia  finansowe- Ministerstwo dysponuje zapewne dokładnymi symulacjami. Skupię się na czynniku ludzkim, czyli możliwości zatrudnienia na stałe w opiece nad dziećmi wielokrotnie większej rzeszy stomatologów w stosunki do chwili obecnej.

Problem leży w tym, że lekarz dentysta rozpoczynający praktykę lekarską ma przed sobą 40 lat , w trakcie których nie tyle ma „mieć pracę”, ile ma utrzymać na rynku swoje przedsiębiorstwo, z całym zapleczem technicznym oraz personelem pomocniczym. To wielkie wyzwanie . Rzecz w tym, że gwarancji stabilności swej pozycji na rynku raczej będzie upatrywał w opanowaniu i wdrożeniu w swej praktyce procedur stomatologii odtwórczej (endodoncja, protetyka, stomatologia zachowawcza estetyczna) niż w stomatologii dzieci i młodzieży. Oczywiście będzie leczył również dzieci i będzie to robił z sercem i kompetentnie, ale w zdecydowanej większości lekarze dentyści zmuszeni są do poszukiwania gwarancji swej stabilności zawodowej najczęściej w stomatologii dedykowanej dorosłym (z rozważań tych wyłączam ortodontów) .

Tak więc lekarz, który miałby związać swoją zawodową drogę z medycyną szkolną musiałby mieć gwarancję , iż przez 40 lat państwo nie wycofa się z programu . Niestety wieloletnie spychanie stomatologii na margines oraz doraźny charakter wielu ruchów administracyjnych nie wyrobiły w środowisku lekarskim  takiego przekonania.

Wydaje się więc, że leczenie stomatologiczne (wyjąwszy wspomniane na wstępie istniejące szkolne gabinety) winno być realizowane w większości w istniejących gabinetach mających umowę z płatnikiem. Wprowadzone rozwiązanie współczynnika korygującego na świadczenia udzielone dzieciom i młodzieży jest krokiem w dobrym kierunku.

Skoro celem resortu jest opracowanie zmian na poziomie ustawowym, warto tą drogą pokusić się o likwidację wszelkich barier utrudniających kontakt dziecka z lekarzem dentystą. W tym dziele należy:

  • rozważyć podwojenie a nawet potrojenie nakładów na stomatologię dzieci i młodzieży (obecnie można jedynie mówić o statystycznych nakładach na stomatologię na 1 ubezpieczonego w wysokości 45 zł/rok) i opracowanie systemu pozwalającego na finansowanie leczenia dzieci i młodzieży we wszystkich placówkach stomatologicznych , niezależnie czy mają kontrakt z płatnikiem , czy nie. (dodatkowe 90-100 zł rocznie na rzecz 5,5 mln uczniów podniosłoby nakłady na całą stomatologię do poziomu i tak niższego procentowo niż to, co chociażby w 2008 roku było w planie finansowym NFZ) ;
  • zastanowić się nad systemem ułatwień ze strony szkoły organizacji wizyt stomatologicznych dla uczniów. Rodzice nie mając w tym względzie wsparcia szkoły wykluczają często z góry inne godziny wizyt jak popołudniowe, co niestety bardzo ogranicza możliwości przyjęć,
  • rozważyć zakres współodpowiedzialności rodzicówza zdrowie stomatologiczne ich dzieci. Nader często dziecko przyprowadzane jest do gabinetu za późno, nawet mimo sygnałów od higienistki szkolnej lub osób przeprowadzających w szkołach procedury profilaktyki przeciw-próchnicowej. Skoro rodzi to tak poważne konsekwencje warto rozważyć jakieś środkiadministracyjne.

 

Naturalnym środowiskiem dziecka jest rodzina. To stąd dziecko czerpie wzorce zachowań i nawyki. Zwracam na to uwagę nie bez powodu. Funkcjonują bowiem koncepcje zakładające przesunięcie wszystkich środków na publiczną stomatologię na profilaktykę i leczenie dzieci i młodzieży. Doprowadziłoby to do wykluczenia ogromnej rzeszy ludzi dorosłych z podstawowego leczenia stomatologicznego. Dziecko wzrastające w rodzinie, w której dorośli są wykluczeni z leczenia nie nabierze nawyku leczenia i wizyt kontrolnych, co objawi się radyklanym pogorszeniem i w gruncie rzeczy w sporej części zniwelowaniem efektów działania nawet najbardziej sprawnego systemu opieki nad dziećmi w momencie, kiedy młody człowiek wraz z ukończeniem szkoły wyjdzie spod jego zasięgu.

 

Z poważaniem

Andrzej Cisło

Wiceprezes Rady, Przewodniczący Komisji Stomatologicznej ORL WIL