Internetowe Konto Pacjenta

Opublikował wildent w : Nowości EDM - 21-03-2018

projekt ustawy

Ministerstwo Zdrowia przedstawiło do konsultacji (niestety bardzo błyskawicznej) projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku z wprowadzeniem Internetowego Konta Pacjenta

IKP będzie umożliwiać pacjentowi w szczególności:

  • 1) dostęp do informacji o udzielonych i planowanych świadczeniach opieki zdrowotnej przetwarzanych w SIM i raportów z udostępniania danych ich dotyczących oraz do kwot środków publicznych wydatkowanych na sfinansowanie udzielonych świadczeń;
  • 2) dostęp do informacji o posiadanym na dany dzień prawie do świadczeń opieki zdrowotnej oraz podstawie tego prawa, a w przypadku gdy prawo do świadczeń opieki zdrowotnej wynika z objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym, także o dacie zgłoszenia do ubezpieczenia zdrowotnego oraz numerach identyfikacyjnych NIP i REGON płatnika ubezpieczenia zdrowotnego – na podstawie informacji przetwarzanych w Centralnym Wykazie Ubezpieczonych;
  • 3) składanie oświadczeń o wyrażeniu zgody na udostępnienie jednostkowych danych medycznych z systemu teleinformatycznego usługodawcy, oświadczeń o wycofaniu zgody oraz określenia zakresu dostępu do jednostkowych danych medycznych;
  • 4) składanie oświadczeń o wyrażeniu zgody na udzielanie informacji o stanie zdrowia lub oświadczeń o wycofaniu zgody;
  • 5) składanie oświadczeń o wyrażeniu zgody na udzielenie określonych świadczeń zdrowotnych lub odmowie takiej zgody.

 

Według jasno rysującej się koncepcji, Konto ma być zwornikiem całego projektu. W drodze tej ustawy uzyskuje ono np. połączenie ze Zintegrowanym Informatorem Pacjenta od dawna funkcjonującym na serwerach NFZ i również za pośrednictwem ZIP jego dotychczasowi użytkownicy będą mogli wejść na swoje Internetowe Konto Pacjenta.

Zysk z tego wydaje się być podwójny: w IKP mają być widoczne sfinansowane przez NFZ świadczenia, a resort na starcie uzyskuje 1,5 mln autoryzowanych użytkowników IKP.

Nad potencjalną liczbą autoryzowanych użytkowników Konta należy przeprowadzić szerszą dyskusję. To jest bowiem clou całej reformy. Po to podobno ta reforma jest robiona aby w każdej chwili każdy upoważniony przez pacjenta medyk mógł mieć wgląd w jego dotychczasowe leczenie.

Z projektu jasno wynika, że to upoważnienie nie będzie udzielane w gabinecie, tylko za pośrednictwem Konta. Pacjent najpierw więc musi zalogować się na to konto, upoważnić konkretną placówkę (znalezienie jej w systemie wcale nie musi być łatwe), aby  dane o jego leczeniu były dla tej placówki widoczne. Liczba 1,5mln użytkowników ZIP prawdopodobnie pokrywa się z tą skromną jak na rozmiar wyzwania grupą, która użytkuje ePUAP, czy posiada cyfrowy podpis kwalifikowany.

Załóżmy, że wskutek kampanii informacyjnej i licznych zachęt, użytkowników IKP będzie trzy, może  cztery ,dajmy na to i pięć milionów, ale to po dłuższym czasie przekonywania. Czym to jest wobec 36 mln Obywateli?!  To chyba dobry moment aby zapytać o wiarygodne szacunki liczby użytkowników , bo to dla nich -dla pacjentów robi się to całe bardzo kosztowne zamieszanie, którego koszty w największym stopniu poniesie środowisko medyczne.

I o ile wymienione w punkcie 4)  „składanie oświadczeń wyrażeniu zgody na udzielenie informacji o stanie zdrowia”  powinno zwolnić placówki medyczne z obowiązku pobierania takich oświadczeń ,  o tyle zupełnie niezrozumiałe jest przewidziany w pkt.5) „składanie[na IKP] oświadczeń o wyrażeniu zgody na udzielenie określonych świadczeń zdrowotnych lub odmowie takiej zgody”.  Jest to zupełnie niezrozumiałe w kontekście innego proponowanego zapisu przesądzające go o tym, iż taka zgoda musi mieć formę pisemną. Zestawiając bowiem jedno z drugim rysuje się następujące procedura: pacjent przychodzi do gabinetu dowiaduje się że musi mieć zabieg o podwyższonym ryzyku podpisuje na piśmie zgodę, a jednocześnie zgoda ta musi widnieć na jego internetowym koncie pacjenta. Pytanie: kto ma tę zgodę tam wyprowadzić ?,skąd lekarz ma wiedzieć czy pacjent użytkuje Konto? Na pewno nie może ufać, że na pewno pacjent swoją zgodę po zabiegu tam wprowadzi.

Skończy się na tym , że to lekarz będzie musiał wprowadzić tą zgodę do systemu [na IKP]. I w ogóle po co w systemie zamieszczać jednorazowe (z definicji) zgody świadome?  Zgoda dotyczy konkretnego zabiegu i nie można jej udzielić „na przyszłość”.

Jak wyraźnie widać jest więcej pytań niż odpowiedzi a pytania dotyczą sensu i praktycznie wykonalności projektowanych przepisów. Chyba czas na zorganizowanie dużego wysłuchania publicznego w Sejmie, na szczerą ekspercką rozmowę , bo chyba trochę brniemy w nieznane.

 

Andrzej Cisło

Diariusz Stomatologiczny