Autonomia środowiska Stomatologów

Opublikował wildent w : Samorząd - 06-02-2014

Frekwencja na wyborach z kadencji na kadencję nie rośnie ,na horyzoncie nie widać innej ogólnopolskiej struktury mogącej zastąpić izbę członkowie izby nie czują aby mieli realny wpływ na to co się dzieje w samorządzie (nie chodząc na wybory mają to jak w banku) . jak zaistniał temat Autonomii?

Dylemat jest w gruncie rzeczy dość klasyczny:czy najpierw samorząd zawodowy musi pokazać swą sprawność powodując większe zrozumienie dla wspólnego działania,czy najpierw nasza powszechna świadomość konieczności obrony wspólnych interesów musi dojść do tego punktu, w którym sprawna i powszechnie akceptowana korporacja będzie czymś oczywistym?

W tej sprawie napisano już niejedno. Odzierając dyskusję z mitów i podejrzeń warto stwierdzić że:

  • Nie ma się co na serio spodziewać, że młode roczniki zastąpią nas w dziele kontynuowania działalnosci samorządowej, jeśli wyczują , że to taka fasada demokracji (22% udziału w wielkiej korporacji i brak odrębnych wyborów)
  • Nie ma się co spodziewać, że „wysokoumocowani rozmówcy ” , z jakimi spotykać się będą stomatologiczne delegacje gremiów izbowych nie zostawią sobie pewnej furtki w negocjacjach wiedząc , że ostatecznie końcowe ruchy Izby zależą od jej zarządu , w którym -co tu dużo mówić- większość ma zupełnie inna grupa.

Tak czy siak- w ten sposób poważnej polityki uprawiać się nie da.

 

zobacz serwis na Autonomia-dent.pl